Archiwa tagu: wspomnienia z podróży

Rio do Janeiro raz jeszcze

rio de janeiroJestem w Rio. Godzina 20:58 i 22 stopnie tego, jak mu tam, Celsjusza na ulicznym zegarze/termometrze. Lekko kropi na posadzkę i studzienki z napisem "Rio Luz". Ze wyluzowani ludzie tez tutaj są to już inna sprawa. Rio de Janeiro, ujście rzeki styczniowej. Jakiś żeglarz co tu przypłynął myślał bowiem ze to rzeka, a nie zatoka. No wiec Rio powala. ... czytaj dalej...

Bezdrożami amazonii

br-163Porwałem się na wcale nie krótką i na pewno niezbyt wygodna wycieczkę brazylijską drogą BR-163. Z Cuiaby do Santarem, 1800 kilometrów w większości przez czerwone bezdroża Amazonii. Sześćdziesiąt sześć godzin wertepiastych wrażeń. Ale powiem Wam, ze jakoś nie byłoby mi źle, ba nawet czerpałem z tego dużo przyjemności. Nie padało zbyt obficie, nie było tak gorąco i parno jak się tego spodziewałem, nie gryzło nic po ciele. Raz tylko było przygodowo. Utknęliśmy w błotku i motoriści jeszcze próbowali w te i we wte, ale już czułem wtedy, że to tylko pozory, że tak naprawdę czeka nas goło-stopowe maczanie się po łydki w błocie i pchanie tego monstrum. Po paru godzinach nieudanych prób, wróciliśmy jak świnki do chlewu. Wesoło się zrobiło, bo przy tym wspólnym wysiłku ekipa się zintegrowała.... czytaj dalej...