Sanatrem w Brazylii

santaremCzekając na Cieplasa łapię brazylijski rytm. Wstaje, dostaje pod nos zdrowe śniadanie z jajka wysadzonego, tej słodkiej wszechobecnej południowoamerykańskiej kawy i owoców wszelakich. Zaczynają się jakieś bajania, później cała seria nowel aż do wieczornego wydania wiadomości, serial Amazonas  (taka nowa Niewolnica Isaura – u know what i mean) później jakiś mecz jak jest co pokazywać, Big Brother i powtórki telenowel. Cały klimatyczny hotel przepełniony jest całodobowym hałasem helikopterowych wiatraków, warkotem airkonu i tak dalej. Jasnobrązowy kot wpasowuje się w ten klimat znakomicie wylegując się cały dzień na drewnianej podłodze. Czytaj dalej Sanatrem w Brazylii

Golden Gate symbolem Ameryki Północnej

Reklama internetowa mostu Golden Gate

goldenWielu osobom Ameryka Północna kojarzy się między innymi z mostem Golden Gate. Most wielokrotnie został uwieczniony w filmach i na zdjęciach. W wielu domach znajduje się na obrazach, plakatach czy fototapetach.

Most Golden Gate, czyli Złota Brama, dla Amerykanów jest nie tylko symbolem ale i bardzo ważnym węzłem komunikacyjnym. Został otwarty 27 maja 1937 roku. Przebiega nad cieśniną Golden Gate łącząc San Francisco z hrabstwem Marin. Zanim powstał most, aby móc przedostać się z jednego brzegu na drugi, używano promów. Czytaj dalej Golden Gate symbolem Ameryki Północnej

Wypad do Danii cz.3

bicycleDania to kraj również uwielbiany przez rowerzystów. Kopenhaga i Bornholm to niemal najlepsze na świecie miasta rowerowe. Widok rowerzystów przemierzających zarówno przez ścisłe centra miast jak i poruszających się po wyznaczonych turystycznych ścieżkach rowerowych, jest w Danii rzeczą normalną. Jest wręcz stałym elementem krajobrazu tego państwa. Rower stanowi tu nie tylko środek transportu, ale także sposób na aktywne spędzanie wolnego czasu. Jest to z korzyścią dla zdrowia samych mieszkańców i środowiska naturalnego. Czytaj dalej Wypad do Danii cz.3

Statkiem z Neapolu do Afryki

statek w porciePo załatwieniu wszelkich formalności na okręcie, półtora prawie dnia jeszcze spędzamy w Neapolu. Rozkoszujcie się cudnym widokiem portu i morza. Piszemy jeszcze do domu ostatnie listy ze stałego lądu, ho potem już tylko z okrętu pisać będzie można tam, gdzie w portach krzyżują się okręty, wracające z Afryki do Europy.
Zapowiedzieliśmy się, że do obiadu o siódmej wieczór zasiądziemy już z pasażerami na „Wind- huku”, to też o 6. bierzemy fiakra, pakujemy nań resztę rzeczy i jedziemy na molo. Windhuk stał zaraz przy samem molo. tak blisko kamiennego podmurowania, że tylko kładką przechodzi się na pierwszy od dołu pokład. Natychmiast obskakują nas sławni neapolitańscy tragarze i ofiarują nam gotowość przeniesienia naszych rzeczy na statek. Wybieramy trzech, a każdy z nas pilnuje swego, aby mu się gdzie z rzeczami nie ulotnił, ho numerów tam nie mają, a port tak źle oświetlony, że łatwo mogły się zaszyć w tłum ludzi, a o wyszukaniu go mowy by być nie mogło. Procesją idziemy z pierwszego pokładu na drugi, stamtąd na trzeci, gdzie właśnie znajduje się nasza kabina. Czytaj dalej Statkiem z Neapolu do Afryki

Wypad do Danii cz.2

storeDziś Dania to także kraj przede wszystkim słynny ze znakomitych projektantów, architektów i inżynierów stosujących nowoczesne rozwiązania, w których troska o środowisko nie przeszkadza dbać o rozwój gospodarki. Znanym przykładem są duńskie wiatraki (podzespoły produkowane są również w Polsce), których wielkie śmigła, czyli wiatrowe turbiny, stały się symbolem dbałości tego kraju o środowisko oraz poszukiwania nowych, alternatywnych i przyjaznych dla otoczenia źródeł energii. Warto przy tym wspomnieć o słynnych duńskich mostach, będących wielkimi osiągnięciami inżynierii: moście Storebælts, łączącym Fionię z Zelandią, będącym najdłuższym morskim mostem świata oraz o moście Øresund, który łączy Danię ze Szwecją (Kopenhagę z południem Szwecji). Czytaj dalej Wypad do Danii cz.2